czterech braci

Tamlandia

Czasem jeździmy do Tamlandii. To taka wieś w lesie. Tak naprawdę nazywa się inaczej, ale mama mówi, żebym wymyślił inną nazwę. No to wymyśliłem.

 

Mamy tam działkę i ostatnio jeździmy na nią co weekend. Jest tam bardziej niebezpiecznie z kilku powodów: po pierwsze, łatwiej jest Stasiowi znaleźć jakąś broń, po drugie, nie ma gdzie się ukryć i po trzecie, podczas ucieczki trzeba uważać na łydki. Najgorsze, że tam zupełnie nie ma  jak go uspokoić. Powiem Wam więc,  że kiedy zobaczyłem, że Staś  i Wiktor się biją, to od razu dałem drapaka. To po prostu podstawowe środki ostrożności.

 

Oprócz tego, że w Tamlandii się bijemy, to przy okazji spacerujemy. Robimy tam trzy stacje: przy szkółce leśnej, przy dużym drzewie i przy ambonie. Takie obowiązują w Tamlandii zasady i wreszcie są to zasady wymyślone przez nas, dzieci.

 

A wy macie takie miejsce?

Reklamy

3 thoughts on “Tamlandia”

  1. Jak byłam mała, to takim miejscem była działka moich dziadków!:) A Twoja Tamlandia (swoją drogą – piękną nazwę wymyśliłeś❤️) brzmi bajecznie, dbaj o nią!

    Polubienie

  2. :))) … my w dzieciństwie, w pobliskim lesie, mieliśmy tajemne miejsce – Królestwo Siekiery 🙂 bo właśnie w tym miejscu znaleźliśmy niewielką zardzewiałą siekierke. Pewnego razu przysiadła tam na pobliskiej gałęzi wilga, bardzo dobrze pamiętam to niezwykłe spotkanie… Wasza Tamlandia to z pewnością magiczne miejsce :)))

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s