Opiekowanie się braćmi

Czasem, kiedy mama jeszcze śpi, zajmuję się braćmi. Daję im zabawki i wsadzam do łóżeczka. Niestety, Stasia trzeba siłą. Bardzo często muszę też go związać kocami. To bardzo męczące zajęcie. W ostateczności wpuszczam Gustawa do łóżka rodziców, żeby mi z nim pomogli. Ale robię to tylko w najgorszych przypadkach.

A Wy opiekujecie się rodzeństwem?

P.S. Dopisek do mamy: tak naprawdę mama wtedy już nie śpi, a „wiązanie kocami” wywołuje u Staśka piski radości 🙂

Reklamy

Nareszcie wakacje

CZTERECH BRACI

Cieszycie się na wakacje? Ja tak. Bo zapowiadają się naprawdę odlotowo! Najpierw jadę na wieś, potem na obóz harcerski, a w końcu przez Niemcy, Czechy i Austrię do Słowenii i Chorwacji. Dalej wakacje nie są zaplanowane, ale wiem, że będzie super. Bo przecież będziemy organizować wycieczki rowerowe, jeździć do tamlandi i wypoczywać. I o to chodzi w wakacjach. A jakie Wy macie plany?

Tamlandia

czterech braci

Czasem jeździmy do Tamlandii. To taka wieś w lesie. Tak naprawdę nazywa się inaczej, ale mama mówi, żebym wymyślił inną nazwę. No to wymyśliłem.

 

Mamy tam działkę i ostatnio jeździmy na nią co weekend. Jest tam bardziej niebezpiecznie z kilku powodów: po pierwsze, łatwiej jest Stasiowi znaleźć jakąś broń, po drugie, nie ma gdzie się ukryć i po trzecie, podczas ucieczki trzeba uważać na łydki. Najgorsze, że tam zupełnie nie ma  jak go uspokoić. Powiem Wam więc,  że kiedy zobaczyłem, że Staś  i Wiktor się biją, to od razu dałem drapaka. To po prostu podstawowe środki ostrożności.

 

Oprócz tego, że w Tamlandii się bijemy, to przy okazji spacerujemy. Robimy tam trzy stacje: przy szkółce leśnej, przy dużym drzewie i przy ambonie. Takie obowiązują w Tamlandii zasady i wreszcie są to zasady wymyślone przez nas, dzieci.

 

A wy macie takie miejsce?

MÓJ KRZYŚ

czterechbraci

Niedawno pojechaliśmy na ognisko zorganizowane przez przedszkole Stasia. Spóźniliśmy się o godzinę i przyjechaliśmy dopiero na występy przedszkolaków. Potem było pieczenie kiełbasek i gra w piłkę. A ja wszedłem na drzewo. Wtedy jakiś przedszkolak spytał mnie, jak tam wszedłem. Staś wyręczył mnie z odpowiedzi. „To mój Krzyś, a nie twój!” Wrzasnął. No i na tym się skończyło.

BRACIA

CZTERECH BRACI

Zacznijmy od najmłodszego. To Gustaw. Ostatnio rosną mu zęby i wszystkich budzi po nocach, ale oprócz tego jest fajny. Po nim jest Staś, największy rozrabiaka w rodzinie. Na samym końcu Wiktor. Za bardzo się nie bije, ale ciągle krzyczy.

 

Pokażę wam coś:

Tabela niebezpieczności braci w procentach

GUSTAW 1 PROCENT
STAŚ 80 PROCENT
WIKTOR 19 PROCENT